To tylko losowo wybrany jeden wieczór.
autor zdjęcia: Moniiśśś
data wystawienia: 2008-03-25 21:10:59
Komentarz:
czy leci z nami dermatolog?
autor zdjęcia: and-j1
data wystawienia: 2008-03-25 21:08:04
Komentarz:
nie nadaje się ani do czytania, ani do oglądania
autor zdjęcia: dariusz_h
data wystawienia: 2008-03-25 21:06:37
Komentarz:
koszmarny gniot!
autor zdjęcia: TOSKAE
data wystawienia: 2008-03-25 21:05:38
Komentarz:
zaśmierdziało fetyszyzmem
autor zdjęcia: TOSKAE
data wystawienia: 2008-03-25 21:03:26
Komentarz:
co tu rozumieć - kobieta się sama doi
autor zdjęcia: Slawekol
data wystawienia: 2008-03-25 21:02:34
Komentarz:
to nie jest dobre zdjęcie
autor zdjęcia: robwojcik
data wystawienia: 2008-03-25 21:01:28
Komentarz:
daj spokój...
autor zdjęcia: TOSKAE
data wystawienia: 2008-03-25 20:57:29
Komentarz:
goły gniot
autor zdjęcia: ifka19
data wystawienia: 2008-03-25 20:52:28
Komentarz:
dziurawy gniot
autor zdjęcia: janko71
data wystawienia: 2008-03-25 20:50:55
Komentarz:
klasyczny gniot
autor zdjęcia: Łukasz Borsuk
data wystawienia: 2008-03-25 20:50:02
Komentarz:
prawdziwy gniot
autor zdjęcia: Moniiśśś
data wystawienia: 2008-03-25 20:49:25
Komentarz:
kiepsko
autor zdjęcia: TOSKAE
data wystawienia: 2008-03-25 20:46:22
Komentarz:
do dupy
autor zdjęcia: Pryk
data wystawienia: 2008-03-25 18:42:51
Komentarz:
nasza-klasa.pl
autor zdjęcia: Kalak
data wystawienia: 2008-03-25 18:41:38
Komentarz:
wypasiony gniot
autor zdjęcia: Sylvia
data wystawienia: 2008-03-25 18:40:01
Komentarz:
na fotka.pl
autor zdjęcia: Machna
data wystawienia: 2008-03-25 18:38:46
Komentarz:
wieczorny gniot
autor zdjęcia: ojej
data wystawienia: 2008-03-25 18:37:32
Komentarz:
ojej
autor zdjęcia: oLi;)
data wystawienia: 2008-03-25 18:35:41
Komentarz:
na fotka.pl
autor zdjęcia: oLi;)
data wystawienia: 2008-03-25 18:34:57
Komentarz:
słaby gniot
wtorek, 25 marca 2008
środa, 27 lutego 2008
Portret przedśmiertny

Wczoraj na PLFoto opublikowałem wykonane telefonem komórkowym zdjęcie bliskiej mi osoby, wykonane na dzień przed jej śmiercią. To, że koniec jest bliski, wiedzieliśmy obydwaj. Nie przypuszczałem jednak, że śmierć przyjdzie aż tak szybko. Wywiązała się interesująca dyskusja, zapis której zamieszczam. Posty trzeba, niestety, czytać od dołu.
Drodzy Panowie. Daliście mi do myślenia. Poruszyliście ważne kwestie. Postaram się nie zanudzić Was, w części przedstawiając mój punkt widzenia na nie, a w części uzupełniając informacje.
1. Sprawa miejsca wystawienia. Wystawianie zdjęć tutaj jest przeżyciem wyjątkowym zupełnie. Przynajmniej dla mnie, który swoje doświadczenia wiązał do tej pory głównie z publikowaniem zdjęć w prasie. Żaden tytuł nie daje takiego kontaktu z odbiorcami. Wystawiając tutaj, mam poczucie, że moje zdjęcia są oglądane. Na dodatek przez ludzi, którym fotografia – różnie zresztą pojmowana – jest bliska. Reakcja na zdjęcia jest natychmiastowa i bezpośrednia. Zdjęcia, publikowane w prasie, nawet jeśli oglądane są przez większą liczbę osób, takiego poczucia związku z odbiorcą, takiej interaktywności, nie dają. Możliwość natychmiastowej wymiany opinii jest dla mnie dużym walorem tego miejsca. Dzięki temu fotografia reporterska pełni swoją rolę budzenia emocji, refleksji i sumienia.
Showman napisał: „Pewne obrazy pasują do powieszenia na ulicy, pewne pasuja do wywieszenia w galerii. Sęk, że plfoto jest jednym i drugim jednocześnie”. Dla mnie jest w tej różnorodności walor. Pomijając już fakt, że i w prasie sąsiedztwo dla wstrząsających zdjęć (których nota bene coraz mniej, mam wrażenie) bywa przedziwne. Zwłaszcza jeśli dotyczy to reklam, które zostały przyjęte w ostatniej chwili przez biuro reklam i redakcja gdzieś musi je zmieścić.
Reasumując: wystawiam tu, bo tu są ludzie, którzy oglądają zdjęcia i reagują na nie. A misją fotoreportera jest docierać do ludzi ze swoimi zdjęciami i przesłaniem, które niosą.
2. Sprawa formy tego zdjęcia. Napisałem już, że fotografia kiedyś stała się moim przeznaczeniem, moim błogosławieństwem i zarazem przekleństwem. Od wielu lat nie rozstaję się z aparatem. Wiem o fotografii – nawet jak na zawodowca – dużo, ale zdjęcia robię odruchowo. Trochę jak strzelanie do rzutków. Widzę coś i ręka sama sięga po aparat, nastawy idą błyskawicznie, kadrowanie też. To jest trochę jak ze strzelaniem do rzutków – szybko i niby bez celowania. Rzecz w tym, że później te odruchowo podjęte decyzje zazwyczaj okazują się trafne.
Idąc na to spotkanie, miałem w torbie aparat. Mogłem go wyjąć, nastawić. On chciał żebym zrobił to zdjęcie. Odruch sprawił, że sięgnąłem po komórkę. To był dobry odruch. Zdjęcie jest minimalistyczne technicznie i dlatego można się skupić na treści. Sięgnąłem po komórkę, kiedy pojawił się ten drugi plan z pielęgniarką, nie myśląc o tym, ale też nie przypadkiem. Snowman trafnie odczytał, że owa telefoniczna jakość daje dodatkowe świadectwo czasowi, w jakim ta pożegnalna fotografia została zrobiona.
Później zdarzyło mi się jeszcze takie portrety przedśmiertne bliskim mi osobom zrobić. Ale wtedy już całkiem świadomie wykorzystywałem telefon jako jednak mniej inwazyjny, bardziej stosowny do powagi krążącej wokół nas śmierci, do nastroju rezygnacji i pożegnania ze światem. Zauważyłem, że ludzie na krótko przed śmiercią jakoś zapadają się w sobie, w swoje wnętrze. Świat zewnętrzny przestaje ich interesować, chociaż świadomi są jego istnienia.
3. Komórka jako narzędzie dokumentacji. To osobna sprawa. Aparat fotograficzny wbudowany w telefon komórkowy ma dzisiaj prawie każdy, przez co niedobre rozmyte zdjęcie stało się nieodłącznym świadkiem ważnych chwil w życiu większości ludzi. Co ciekawe, rozpikselowane zdjęcia i filmiki z komórki, stają się niekiedy poważnym konkurentem sekwencji kręconych sprzętem profesjonalnym – bo takie amatorskie ujęcia zaczynają być uważane przez widzów za bardziej wiarygodne i mniej zmanipulowane od tych, które zrobili profesjonaliści. Nie wszędzie też da się z kamerą wejść – tak było na przykład podczas egzekucji Sadama Husaina. Zdjęcia komórki, zrobione w irackim więzieniu, wywołały ogromny szok światowej opinii i ostre reakcje samych Amerykanów. W Polsce, filimi kręcony komórką, stał się podobno, przyczyną samobójstwa nastoletniej Ani. Komórki lekceważyć zatem nie sposób. Tym bardziej, że sięgają po nią także artyści.
W krakowskiej Galerii Pauza albo już jest, albo będzie otwarta wkrótce wystawa zdjęć Karoliny Breguły, „Lovebook”. Na wsytawę składa się 29 prac wykonanych telefonem komórkowym. Wedle zapowiedzi, „Lovebook” to opowieść o niezrozumieniu, pustce, samotności, tęsknocie i rozpaczy, która – choć wydaje się mieć początek i koniec – zbudowana jest z luźno poukładanych obrazów będących jakby strumieniem świadomości smutnej osoby. Niewielkie fotografie, które daje miniaturowy aparat telefoniczny zostały sztucznie naciągnięte do formatu wystawowego, co dało efekt intensywnego rozmycia i rozpikselowania. Plastyczny zabieg zniszczenia obrazu powoduje odrealnienie, przez co wystawa może być czytana jak marzenie senne. Efekt oniryczności potęguje historia pokazana w fotografiach.Artystka stworzyła projekt jakby wyciągnięty z karty aparatu przypadkowej osoby.
Moim zdaniem, komórka odgrzewa na nowo problem relacji pomiędzy techniczną doskonałością, a treścią zdjęcia. Otóż bywają sytuacje, w których owa treść zdecydowanie dominuje. Wydaje mi się, że gdzieś na PL Foto powinniśmy to tez zauważyć i może wręcz zrobić jakiś dział zdjęć robionych komórkami.
Komórka, która mamy zawsze przy sobie, przywraca fotografii jedną z jej pierwotnych funkcji – utrwalanie ważnych chwil. Czyni też fotografioę tak masową, jak nigdy dotąd.
W tym kontekście oceniałbym zdziwienie Piotra, że ja, stary fotoreporter sięgam po komórkę. Dla mnie jest w tym znak czasów, być może taki sam, jaki nastąpił pod koniec kat 20-tych, kiedy to niektórzy fotoreporterzy sięgnęli po małoobrazkową Leicę. Wyobrażam sobie, jaki to musiał być szok, skoro ja jeszcze byłem świadkiem sporów o wyższość formatu 6x6 nad małym obrazkiem. I całkiem niemało kolegów deformowało sobie kręgosłupy, dźwigając pełne oprzyrządowanie 6x6 (2xP-six, plus szkła – 50, 180, 300, a do tego na wszelki wypadek – bo w P-sixach padał transport – niezawodnego dwuobiektywowego Rolleia). No i oczywiście NP.-20, a tylko wyjatkowo NP.-27 lub Tri-X 400. Andrzej Baturo, który w pierwszej połowie lat 70. standardowo robił tylko małym obrazkiem i tylko na filmach 400 ASA, uchodził za wybryk natury. Każdy szanujący się kolega wytykał mu ziarno i brak ostrości, o niedostatecznym kontraście nie wspominając.
4. Sprawa umiejętności czytanie zdjęć i umieszczania pod nimi podpisów. Piszą o tym Mamutek Piotr, Snowman, Barszczon i Marcin Kysiak. Opinie są rozbieżne i w ogólności, i w sprawie tego konkretnego zdjęcia. Co do mnie, skłaniam się do poglądu, że opis zdjęcia jest potrzebny. Właśnie po to, by ukierunkowywał interpretację. Oczywiście ten opis musi być prawdziwy. Wyznając taki pogląd, zgadzam się jednak pośrednio z opinia Mamutka, że poprzez podpis, niejako manipuluje się reakcją odbiorcy. Nie użyłbym tylko słowa „manipuluje”, bo ma ono źle się kojarzy (z tego samego powodu PL Foto używa dobrze kojarzącego się słowa „moderacja” do nazwania wcale niepięknych praktyk). Upierałbym się przy tym, że ukierunkowuje się odbieranie obrazu. Piotr napisał – „tu ocenia się obrazy, a nie podpisy”. Akurat w przypadku zdjęcia, które stało się powodem napisania tego zdania, myślę, że zdjęcie – pełne rezygnacji, osamotnienie i bólu – broni się samo. Jednakże w powodzi zdjęć, które nas zalewają – coraz trudniej o to, by widz oglądał nasze zdjęcia uważnie, element po elemencie. I zdjęcie albo musi być krzykliwe, jednoelementowe, wyraziste już na miniaturce – albo musi zawierać podpis. Inaczej może przepaść. A i Barszczon ma wiele racji, gdy pisze, że podpis i tytuł często nadają zdjęciu dodatkową jakość.
To na razie tyle. Więcej dzisiaj ju z nie dam rady napisać. Ciekaw jestem, co o tym myślicie. Poczytam z ciekawością. Tymczasem pozdrawiam
Slawekol [2008-02-27 23:04:33]
Panowie, miło Was czytać pod zdjęciem, które znowu funkcjonuje w Galerii. Poruszyliście kilka kapitalnych kwestii. Niedawno wróciłem z pracy, przemyślenia z wczorajszej wymiany opinii, szczególnie z Piotrem, notowałem w ciągu dnia, postaram się je wkrótce zamieścić. Co do nowych wątków - w miarę możliwości dziś, ale nie wiem, czy zdołam odnieśc się do wszystkich. Mam nadzieję, że z pożytkiem dla dalszej dyskusji. Bardzo wam dziękuję za tę wymianę myśli, która coś wnosi do mojego myślenia o fotografii, życiu i przemijaniu. Do poczytania
barszczon [2008-02-27 22:33:32]
:) Aleś zapodał :) Ad.1 - Oczywiście, że tak. Można się zastanawiać - czy i jak, zwłaszcza tak trudne momenty zapamiętywać - ale o to chodzi. Utrwalenie momentu/chwili, osoby, obrazu, widoku, etc. Mało rzeczy, sytuacji - ludzi - można powtórzyć :) Ad.2 Tu chyba trochę trudniej - no bo zakładając, że autor za jakiś czas zacznie żałować, że nie utrwalił tego akurat momentu lepiej - można również założyć, że będą go nachodziły wyrzuty sumienia - gdyby tak zrobił. Z jednej strony ostatnie spotkanie, a z drugiej strony "kombinowanie" by utrwalić (zewnętrznie) jak najlepiej. Odwieczny problem - czy samo badanie zmienia obiekt badany? a jeśli tak to na ile? Czy zdjęcie robione, przygotowane miałoby taką siłę wymowy? Czy i na ile istotna jest tu - mniejsza lub większa spontaniczność? I czy ta "spontaniczność" - tym razem od storny Autora - byłaby zachowana, gdyby wybierając się na spotkanie myślał o technice utrwalenia tego spotkania. Ad. 3. Może podejść do tego "z drugiej strony"? Właśnie sięgnięcie po "aparat w telefonie" - to odpowiednik mocniejszego, silniejszego zapamiętania. Być może naturalność została w większym stopniu zachowana właśnie dzięki temu, że sfotografowano komórką? - w przypadku tej fotografii - odnoszę wrażenie, że "fotografia telefoniczna" nie jest aż taką magią - zwłaszcza dla Modela. (ad. 4) A z kolei na przykładzie który Ty podałeś (fot. na plaży) - można przypuszczać, że nie jest istotny "sprzęt" a raczej samo działanie. Ad. 5 - według mnie jest jeszcze taka możliwość - opis uzupełnia fotografię albo zmienia znaczenie. Ale nie jest to - według mnie - równoważne, że fotografia bez tytułu i opisu nie znaczy nic... Ad. 6 Każdy opis kryje w sobie możliwość manipulacji i oszustwa. Każda fotografia - zwłaszcza w dzisiejszej dobie - również :). Czy niezbędne/konieczne jest zakładanie takiej możliwości jako wyjściowej? Wątpliwości z reguły powinny się pojawiać dopiero wtedy, gdy to co widzimy - w znacznym stopniu różni się od tego co czytamy. Lub na odwrót. :) Oczywiście - zawsze może być taka sytuacja, że widząc obraz - dopisujemy sobie coś - i jeśli się to nie zgodzi z tym co dopisuje autor - mamy wątpliwości. :) Tak czy inaczej - nie widzę powodu by z góry zakładać takie niezgodności... pozdrawiam
Marcin Kysiak [2008-02-27 22:14:11]
A tej jakości rzeczywiście szkoda
Marcin Kysiak [2008-02-27 22:13:43]
Uważam też, że tego typu reportaż wymaga od reportera z jednej strony dystansu do fotografowanego tematu, o co trudno wobec osoby bliskiej. Może gdyby nie ta okoliczność, to jakość by zyskała. Z kolei wymagałbym też pewnego taktu wobec osób nam obcych, a jedno z drugim ciężko pogodzić. Bo kto dopuści obcego z aparatem w tak osobistych chwilach?
Marcin Kysiak [2008-02-27 22:01:40]
Zgadzam się, że przy takiej fotografii opis stanowi integralną część zdjęcia. Proponuję otworzyć dowolne czasopismo w którym można znaleźć sensowny reportaż (Duży Format GW, National Geographic, czy cokolwiek co mi teraz do głowy nie przychodzi). Większość artykułów, nawet funkcjonujących pod szyldem FOTOreportażu opatrzona jest tego typu częścią słowną.
Snowman [2008-02-27 19:56:59]
A dodam ;)) Bo nasuwa sie przy okazji tego obrazu pare mysli (niekoniecznie w odniesieniu do tego konkretnie). 1) Czyz powyzszy obraz nie dotyka w sposob najbardziej dosadny jednej z fundamentalnych i pierwotnych rol fotografii - utrwalenia pamieci osob, ktorych juz nie ma? Tego, ze pozostaje utrwalone to, czego juz nie ma, minelo, nie wroci, a jednoczesnie pozostanie na zawsze? 2) Czy utrwalenie obrazu (ostatecznego obrazu, zarowno w sensie niemozliwosci powtorzenia, jak i smierci osoby) taka a nie inna technika nie wywoluje u autora poczucia niedosytu czy zalu, ze nie wykonal go jednak najlepsza dostepna technika, ze utrwalenie nie jest tak trwale jak mogloby byc? Ze nie jest to utrwalenie jak niegdys na plycie szklanej czy blonie cietej a chocby i mikrofilmie? Mimo iz mial taka mozliwosc, ale z roznych wzgledow z niej nie skorzystal i juz nie bedzie mogl skorzystac? 3) Jak swiadczy o nas, ze siegamy w obliczu smierci (ale i innych waznych wydarzen) po telefon, ktory przewaznie traktowany jest jako cos lekkiego, chwilowego, do pochwycenia obrazu, przeslania dalej, skasowania i zapomnienia? 4) Czy mimo wszystko fotografia telefoniczna nie jest dla ludzi taka sama magia czy misterium jak fotografia w minionych 150 latach z okladem (http://plfoto.com/722560/zdjecie.html)? 5) Czy i jak potrafimy czytac obraz, skoro bez opisu nie znaczy dla nas nic a z opisem nabiera wartosci, w dodatku zaleznej od opisu? 6) Czyz taki opis nie kryje nie kryje niebezpieczenstwa manipuacji i oszustwa - przedstawiona scena moze byc zupelnie niezgodna z opisem, a odbior zostanie uksztaltowany przez tekst a nie przez obraz? Wierzymy temu co widzimy, czy temu co czytamy? To tak do przemyslenia. Pzdr!
barszczon [2008-02-27 17:36:31]
@Freak - ???; @ Snowman :) - cóż tu więcej dodawać...:)
Freak-Out [2008-02-27 14:51:15]
kolejny autor na plfoto, który nie wykorzystał szansy na grę psychologiczną z odbiorcą
Snowman [2008-02-27 12:25:42]
barszczon [2008-02-27 11:58:57] - "Bo - słabe technicznie zdjęcie, po dodaniu "wiedzy" z opisu - jednak zyskuje" - ja mysle, ze to nawet nie kwestia opisu. Wiekszosci kwestia techniki przeslania cala reszte... a to przeciez nie jest kryterium pierwszego czy nawet drugiego rzedu...
barszczon [2008-02-27 11:58:57]
Tak jak przypuszczałem - zdjęcie zostało wymoderowane. Nie wierzę w przypadki, zwłaszcza gdy stają się regułą. Mogę jedynie próbować szukać wytłumaczenia. Ale - to nie o to chodzi. Właściwie wszystko na temat napisali Snowman i Sławekol :). Ja też już gdzieś napisałem, że Plfoto - bez względu na to jakie były zamiary podczas jego tworzenia - zmienił się w coś pomiędzy galerią, konkursem i warsztatami :). Odnoszę wrażenie, że Właścicieli i Adm. - już się z tym pogodzili. Natomiast niektórzy - "zasłużeni" Użytkownicy - nie do końca. O "jakości" samej fotografii też już napisan. Od siebie dodałbym jeszcze, że - być może - przekadrowanie fotografii, tak by z pola widzenia zniknęła pielęgniarka i inny chory - zmieniłoby odbiór. Ta fotografia - właśnie z opisem - stanowi nierozerwalną całość. I - znów podejrzewam jedynie - że uświadomienie sobie tego faktu - powoduje w oponentach sprzeciw. Bo - słabe technicznie zdjęcie, po dodaniu "wiedzy" z opisu - jednak zyskuje. I - generalnie - nie ma dyskusji na temat samej fotografii jako takiej - ale jest dyskusja szersza - dotycząca emocji odbiorców, emocji Autora... No a przy okzaji "wychodzą" inne sprawy - to przecież normalne :) pozdrawiam
Snowman [2008-02-27 11:11:41]
Pozostaje jeszcze problem (zwiazany z moderacja rowniez) otwartosci plfoto na fotografie roznorodna i dyskusje o fotografii. Czy jest to serwis otwarty (w czym tkwila jego sila), czy serwis ukierunkowany pod (dosc waskie niestety) postrzeganie grupy moderatorow. Tyle ze powyzszy obraz chyba nie jest dobrym miejscem na taka dyskusje (o moderacjach).
Snowman [2008-02-27 11:09:31]
Dobra, poniewaz dyskusja zyje, i rozpelza sie w inne miejsca, przekleje tutaj: Snowman [2008-02-27 10:30:25] Slawekol - odlozylbym na bok przepychanki personalne i skupil na obrazie. Bo chcialbym wierzyc, ze celem jest dyskusja o zdjeciu a nie relacjach z Piotrem. Co do zdjecia zatem - rzeczywiscie, co do jakosci mozna sie przyczepic, ale przeciez nie o to tu chodzi. Wieszanie na plfoto - padlo jako zarzut - nie da sie ukryc, plfoto jest specyficznym miejscem, ludzie tu wchodzacy maja rozne oczekiwania i stad wiele nieporozumien - temat nie raz sie pojawial, ze wymowa obrazu nie licuje z charakterem serwisu, ale tego nie przeskoczymy. Mysle, ze to dylemat nie do konca rozstrzygalny. Pene obrazy pasuja do powieszenia na ulicy, pewne pasuja do wywieszenia w galerii. Sek, ze plfoto jest jednym i drugim jednoczesnie. Nie widze dobrego rozwiazania poza tym, ze niektorzy komentujacy powinni sie czasem wstrzymac od klepania w klawiature. Co do samego obrazu zas - nie zgodze sie, ze jest zwykle, ze nie ma wyrazu. Ze sile buduje opis. Patrze na obraz, bez czytania co pod nim, i sam obraz gada. Moze nie do konca zgodnie z opisem (kwestia indywidualnych interpretacji widzow), ale twarz czlowieka plus plany dalsze buduja ten obraz. I maja sile. Moze ktos mnie zje za to co teraz napisze, ale telefoniczna jakosc dodaje jeszcze jedna warstwe swiadectwa naszych czasow.
Snowman [2008-02-27 11:05:13]
-Lucy- [2008-02-27 10:58:06] - no wlasnie. W takim ukladzie -Lucy- [2008-02-27 10:54:02] ma znaczenie marginalne (bo wnioskuje, ze -Lucy- [2008-02-27 10:54:02] masz na mysli technike, gdyz -Lucy- [2008-02-27 10:58:06] znaczy wlasnie, ze jako fotografia jest mocne).
-Lucy- [2008-02-27 10:58:06]
aczkolwiek urzeka mnie kompozycja, urzeka mnie temat, urzeka mnie power
-Lucy- [2008-02-27 10:54:02]
ale jako fotgrafia jest naprawdę bardzo słabe :(
Slawekol [2008-02-27 10:18:24]
http://plfoto.com/1474115/zdjecie.html Wymoderowanie tego zdjęcia uważam za pomysł niefortunny. I nie chodzi mi o zablokowanie możliwości wystawiania ocen. Chodzi mi o to, że wymoderowane zdjęcie znika z Galerii. I nie znajdzie go ktoś, kto przeszukuje zasoby np. wg TOP wyświetleń, czy TOP komentarzy. Sam tak zresztą robię często. Ocen było i tak niewiele, komentarzy za to mnóstwo. Wyświetleń zresztą - jak na kategorię i temat zdjęcia - też niemało. Stąd wnosiłbym jednak o przywróćenie tej fotografii powszechnemu obiegowi i dyskusji.
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:59:27]
j.n.
rewaldi [2008-02-27 00:58:28]
Pietruś --miłych sennych przygód Ci zyczę----3madełko
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:55:11]
widzisz rewaldi: warto jednak abyś trzymał wysoki poziom dyskusji
rewaldi [2008-02-27 00:51:50]
Co nieco --niestety--śpij dobrze Pietruś bo juz pózno u Was
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:49:36]
Slawekol: ponieważ nie za bardzo da się rozmawiać o tym zdjęciu na forum publicznym, jeśli chcesz możemy sobie o nim pisać na priva. pozdro
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:45:41]
rewaldi: pokory mam wystarczająco dużo i "kumam" co nieco. człowiek jest po prostu stary. jest to zdjęcie starego człowieka podane pod tu pod dyskusję i ocenę setek osób. i tak to zdjęcie traktuję. nikogo nie obrażam pisząc co myślę o tym zdjęciu - ani autora ani tego człowieka. staram się powiedzieć co ja o tym zdjęciu myślę. każdy ma/miał i mamę i tatę i często są oni pokazywani na zdjęciach w portalu.
rewaldi [2008-02-27 00:31:05]
Zdjęcie nie najlepsze to fakt--ale nie znaczy, a raczej nie wypada w takich okolicznościch prowadzić nikczemnej dyskusji nad człowiekiem ,który odszedł i nazywać go starym------Pietruś mz wg. zdjecia jakie zamieściłeś w swoim blogu jesteś w podobnym wieku---pokry więcej proszę--nie tak dawno z powodów tych samych straciłem największy skarb----Mamę---kumasz?
Slawekol [2008-02-27 00:29:14]
CharlieRoot [2008-02-27 00:10:37] : nie bardzo wiem co powiedziec, poruszyło mnie, co napisałeś. Mówię "dziękuję", ale znaczy to dużo więcej. Raz jeszcze dziękuję
CharlieRoot [2008-02-27 00:10:37]
Moj, ojciec tez mial raka, ale wyszedl, natomiast znam ten bol i ten wzrok...To ktos bliski tobie wiec przyjmij moje kondolencje.
Slawekol [2008-02-27 00:02:56]
Piotr: oki, chociaż to nie ja napisałem jakąś niby aluzję, niby przestrogę do jakiegoś Nexexa, który za dużo gadał. Wrcacajmy do zdjęcia, porzućmy inne wątki. Przyjmuję Twoją deklarację z pełnym zaufaniem i przy świadkach. Masz moje słowo, że bardzo poważnie zastanowię się nad tym, co napisałeś. Dziś już nie, bo pora późna, ale jutro napiszę co wymyśliłem. Niczego z góry nie wykluczam. także i tego, że przyznam Ci rację. Tymczasem pozdrawiam.
Piotr - Iberica [2008-02-26 23:56:30]
piszesz zupełnie niepotrzebnie, nie na temat wyciągając błędne wnioski. już raz mówiłem, że nie jestem osobą, która tu o czymkolwiek decyduje. odnoszę się do zdjęcia i o nim piszę. ponieważ temat zdjęcia jest mi teraz bliski z powodów rodzinnych powiedzmy, stąd sam wielokroć zastanawiałem się jak go przedstawić na zdjęciach. też czuję taką potrzebę. pewne próby przedstawiłem. natomiast uważam, że mając takie doświadczenie w fotografii reportersko dziennikarskiej, zdjęcie wyżej zupełnie nie powinno tu zaistnieć. mów fotografią jak w poprzednich pracach. Zdjęcie dla ciebie jest portretem przedśmiertnym ponieważ o tym piszesz. natomiast samo w sobie zupełnie tego nie mówi. w tym rzecz. tak jak powiedziałem, na zdjęciu jest stary człowiek, który równie dobrze i dzisiaj żyje. stąd fotografia nie ma siły przekazu a w każdym razie nie taką o jakiej myślisz.
Slawekol [2008-02-26 23:50:31]
Piotr Iberica: a wracając do zdjęcia - otóż to nie jest portret starego człowieka, który może jutro wyjdzie ze szpitala. Rzecz w tym właśnie, że jest to portret przedśmiertny. I to nadaje zdjęciu siłe przekazu, mz.
Slawekol [2008-02-26 23:41:04]
Pitr: jesteś Papieżem PL Foto i siłą rzeczy masz rację. Wiem również, że nie ma tu nalezytej ostrości ;). Jednakże fakt, że zdecydowałeś się zabrać głos, świadczyłby o tym, że to zdjęcie ma coś w sobie. Co do kategoryczności ocen - unikałbym takiej w odniesieniu do jednego z niewiellu Polaków, którzy brali udział w World Press Photo. Chcę jasno powiedzieć, że wprawdzie decydujesz o tym kto tu wystawia - a właściwie kto nie wystawia- i jakie zdjęcia tu są, ale nie Tobie mnie pouczać. Oczywiście możesz sprawić, że to konto zostanie zablokowane. Zdaje się, że to Twój sposób na wychodzenie z niewygodnych sytuacji. Pozdrawiam
Piotr - Iberica [2008-02-26 23:28:20]
w przeciwieństwie do zdjęcia zwłok w trumnie i zebranej wokół rodziny, które oceniam wysoko to zdjęcie jest zerowej jakości oraz z zerowym wartości przekazu. wszystko za zdjęcie robi opis pod nim. samo zdjęcie nie wyraża nic poza widokiem starego człowieka, równie dobrze w przeddzień wyjścia ze szpitala o własnych siłach. tu ocenia się fotografie a nie opisy pod nimi. dobrze by było abyś wrócił dobrych choć mocnych kadrów czarno białych. zdjęcie wyżej jest niestety zaprzeczeniem ciekawych wcześniejszych prac. i oby nie było tu gadaniny nexexa.
Slawekol [2008-02-26 22:59:14]
andrzej.s [2008-02-26 22:54:12] : dla mnie PL Foto nie ma nic wspólnego z rozrywką. Jest to dla mnie - i takim chcę je widzieć - miejsce spotkań ludzi interesujących się fotografią i uprawiających ją - w całym jej bogactwie. Wymiany różnych spojrzeń na świat, opinii, poglądów. Ja dzielę się z innymi swoim światem, a jednocześnie dość łakomie oglądam świat, przedstawiany przez innych. Zabawaą tego nie nazwałbym w żadnym stopniu. Fotografia, to dla mnie poważna rzecz, nie wiem stety, czy nie-stety.
human_nature [2008-02-26 22:58:40]
Kusznik LOL widzialam :D
human_nature [2008-02-26 22:57:50]
andrzej.s - otóż to.
iskier [2008-02-26 22:57:27]
Pomysł wystawienia tu tego zdjęcia zatrważający.
barszczon [2008-02-26 22:57:11]
@Mamutku - to chyba nie do końca tak. Jak widać z wypowiedzi Sławekol - z czym na przykład i ja się zgadzam - w większości przypadków na "fotografię" składa się nie tylko świadomie wykonane zdjęcie (pisząc świadome - mam na myśli wybór kadru, etc... :) ) ale również świadomie dobrany tytuł - i często również komentarz. Więcej - nawet w przypadku fotografii "oczywistych" - np makro kwiatów, tytuł również - według mnie - może podnieść walor fotografii. Ten opis pod prezentowanym zdjęciem - nie jest żadną manipulacją. A dodatkowo - uważne jego przeczytanie (i zastanowienie się) - powinno ograniczyć "komentarze" dotyczące "jakości technicznej" - która według wielu "kryteriów" ma decydować o tym czy zdjęcie jest "dobre" czy "złe"... pozdrawiam
Kusznik [2008-02-26 22:56:40]
wszystkich dyskutantów o sensie,celu i przesłaniu fotografii na plfoto odsyłam do pojawiajacego sie własnie zdjecia biszopena....
tadeuszcz [2008-02-26 22:56:04]
a Ty Mamutek masz licencję na odczytywanie co jest absolutne a co nie?
andrzej.s [2008-02-26 22:54:12]
Śmierć kogoś bliskiego jest jendym z najboleśniejszych przeżyć w naszym życiu... i wiązać to z plfoto,które jest czymś w rodzaju rozrywki jest dużą przesadą...żeby nie użyć słów waterresist...
tadeuszcz [2008-02-26 22:53:43]
jeśli się mylę to dobrze.Sorki
mamutek [2008-02-26 22:51:52]
Tadeuszcz bredzisz ! Z tego co Autor pisze absolutnie nieuprawnione jest wyciąganie takich wniosków.
human_nature [2008-02-26 22:51:46]
autorze - po co zamieszczasz to zdjęcie?
Slawekol [2008-02-26 22:51:37]
leepo [2008-02-26 22:44:05]: to dobry trop. O to mi chodziło przede wszystkim, a dyskusja trochę zeszła w bok, chociaż i te meandry są interesujące. Tyle, że poboczne wobec samej fotografii, mz.
la lumiere nuit [2008-02-26 22:50:24]
dla mnie git
Slawekol [2008-02-26 22:48:56]
tadeuszcz [2008-02-26 22:42:23] : przykro mi, że wyciągasz takie wnioskie z tego, co napisałem o rozterkach i powodach, dla których to zdjęcie zamieszczam. Może wyrażam się nie dość jasno, ale na pewno nie cynizm i brak wrażliwości mną powoduje, zapewniam. A za dobre słowa i ciepłe uczucia dziękuję bardzo i naprawdę z serca.
Kusznik [2008-02-26 22:47:50]
fotografowany wiedział że jest fotografowany=wyraził na to zgodę=odbyło sie to za jego aprobatą....Autor ma prawo opublikować to zdjecie i powiem szczerze-podziwiam jego odwagę...i rozumiejąc motywy w pełni je akceptuję
leepo [2008-02-26 22:44:05]
ajanieczytamautora, czytam osobę na zdjęciu
tadeuszcz [2008-02-26 22:42:23]
z tego co pisze autor wyłania mi się zimny cyniczny człowiek,który nie ma pojęcia co to ból i cierpienie.chyba niepotrzebnie stanąłem w jego obronie.
Slawekol [2008-02-26 22:38:39]
barszczon [2008-02-26 22:23:35] : z tym prawdziwym aparatem chyba masz rację, chociaż nie do końca jestem pewien. Rzecz w tm, że w roli fotoreportera nie zdarzyło mi się, na szczęście, fotografować konających. Trupy, owszem, aż w nadmiarze, ofiary zbrodni, wypadków drogowych, autodestrukcji. Ciężko chorych, także. Pogrążonych w śpiączce na OIOMach róznież. Ale nie przytomnych, umierających, świadomych własnego kresu. To ciężkie doświadczenie. A fotografia ocala tych ludzi, nadaje wartośc ich cierpieniu, zmusza żyjących do refleksji. A właśnie wywoływanie emocji i pobudzanie do refleksji uważam za głóowną misję fotografii reporterskiej. Dziękuję za uwagi i pozdrawiam.
leepo [2008-02-26 22:34:22]
.
Slawekol [2008-02-26 22:30:52]
mamutek [2008-02-26 22:19:20] : mz, zostanie cierpiący człowiek. To cierpienie widoczne jest mimo niedostatków. Mimo to właściwie szkoda, że n ie da się proponowanego przez Ciebie eksperymentu wykonać. Sam jestem ciekaw. Przy czym są zdjęcia, które opisu wymgają. Pozbaw opisu zdjęcie kobiet pędzonych do gazu w Treblince - i nie zostanie nic ze zdjęcia, które ma miejsce w historii fotografii. Prezydent Allende z kałachem w dłoni też neiwiele znaczy bez podpisu, że to jego ostatnie zdjęcie. Mimo wszystko żałuję, że tym zdjęciem proponowanego przez Ciebie testu nie zrobimy. Ale na przyszłośc będę pamiętał o tym co napisałeś i - jeśłi będę miał coś podobnie dramatycznego - postaram się nie "zmanipulować" widzów. Pozdrawiam
tadeuszcz [2008-02-26 22:29:30]
dodałbym jeszcze,że gdyby ten człowiek był obcy, to w ogóle nawet na niego mógłbyś nie popatrzyć, nie mówiąc już o fotografii.Myślę jednak,że ten Człowiek miał wpływ na jakość komentarzy.To jedyny walor tego zdjęcia,że powstrzymał falę brutalnej krytyki.
waterresist [2008-02-26 22:27:02]
trzeba miec cos z deklem zeby takie cos wystawic ...
muma [2008-02-26 22:26:21]
myliłem się... jednak efekt zamierzony... exhibicja...
Slawekol [2008-02-26 22:25:06]
rezon [2008-02-26 22:17:10] : masz rację, on jest już myślami nadrugim brzegu, w swoim świecie. Niemniej wiedział, że fotografuję i wiedział, że to pewnie jego ostatnia fotografia. I wiedział też, że fotografia jest moim przeznaczeniem, błogosławieństwem i przekleństwem, bo fotografuję zawsze, wszędzie i wszystko. Taki przymus wewnętrzny. Natomiast nie zgadzam się z tym, że cokolwiek tu sprzedaję. Pokazuję świat, widziany moimi oczami. dzielę się nim z moimi widzami, tak jak wszyscy pozostali uczestnicy tego portalu pokazują mi to, co oni widzieli przez wizjer. Wydaje mni się, że po tu tu wszyscy jesteśmy. Pozdrawiam Cię serdecznie
barszczon [2008-02-26 22:23:35]
Myślę - że pewne "kłopoty" z odbiorem, interpretacją i ustosunkowaniem się do tego zdjęcia, takiego zdjęcia zamieszczonego KONKRETNIE tu na Plfoto - wynikają z Twojego Autorze zadania jakie stawiasz odbiorcom. Taka fotografia pokazana na "zwykłaej" wystawie nie budziłaby aż takich wątpliwości. Większość z odwiedzjących ma - tu na Plfoto - "wkodowane" - ocenę. Nie ocenę uczuć własnych :). A przecież ocena zdjęcia nie jest obowiązkowa :). Wracając do fotografii i Twojego opisu - zapewne, gdyby ten człowiek na fotografii nie był Ci taki bliski - robiłbyś te zdjęcia "prawdziwym" aparatem :) pozdrawiam
Slawekol [2008-02-26 22:19:35]
hhana [2008-02-26 22:13:08] : dziękuję. Możesz mi wierzyć, że długo myślałęm, zanim dałem to zdjęcie. Od czasu, kiedy zamieściłem poprzednie upłynęlo wiele dni. Wahałem się. Zdecydowałem się je dać z wielu powodów. Czyni cykl rodzinny pełnym, to po pierwsze. Skłąnia do refleksji nad życiem, to po drugie. A po trzecie - daje też powód do zastanowienie się nad tym, na czym naprawdę polega siłą fotografii. Otóż, mz, na tym, że żeby było zdjęcie, musi istnieć rzeczywistość którą można sfotografować. Żeby coś namalować, fakt istnienia tego czegoś nie jest konieczny. Tak, a jakość techniczna, byuwa niekiedy mniej istotna, też tak myślę. Pozdrawiam
mamutek [2008-02-26 22:19:20]
Ja uważam, że widz jest zmanipulowany takim podejściem - zabierz tytuł i opis i wówczas zobacz co z tego zdjęcia zostanie...
rezon [2008-02-26 22:17:10]
na sprzedaż napisałem w cudzysłowiu więc wiadomo, że nie chodziło mi tu o kasę...ze zdjęcia nie patrzy na nas człowiek - on się nie patrzy tobie w obiektyw komórki, wygląda raczej na pogrążonego w swoim świecie... po trzecie, nie chciałbym mieć takiego przyjaciela, który chciałby mnie utrwalać w takich chwilach...
Slawekol [2008-02-26 22:13:14]
mamutek [2008-02-26 22:03:08] : tu się z Tobą nie zgodzę - gdyby to był rysunek, nie budziłbny takich em ocji. Tymczasem jest to zdjęcie - i z tego powodu każdy widz wie, że człowiek na zdjęciu istniał naprawdę, że istniała ta szpitalna sala, pielęgniarka przy łózku innego chorego. I dlatego że to jest zdjęcie widz nie pozostaje obojetny. Inną zupełnie kwestią jest techniczna jakość, ograniczana parametrami użytego sprzętu.
hhana [2008-02-26 22:13:08]
ja cenię prawdę i brak fałszu na tym co pokazujesz , czasem jakość nie ma znaczenia, prawda i życie bierze górę , jestem za ...za chwilą zastanowienia . . .
Malczer [2008-02-26 22:05:42]
Nie zmienię zdania.
Slawekol [2008-02-26 22:05:01]
Ma rysiu: wystawiam w tym portfolio zdjęcia, na których staram się pokazać ludzką egzystencję w jej radościach i smutkach. Cykl "Z zycia polskich rodzin" takie chwile zawiera. Jest to - rzecz jasna - autorski wybór. Pozdrawiam
mamutek [2008-02-26 22:03:08]
Ze zdjęciem też niewiele ma wspólnego... jest bardzo nieudane pod każdym względem :(
Slawekol [2008-02-26 22:02:13]
Rezon: ależ na jaką sprzedaż, na listość boską?! Tu akurat za zamieszczone zdjęcia nie płacą, raczej odwrotnie. Napisałem, że nie miałem siły sięgnąć po aparat, ale nie napisałem, że robiłem to zdjęcie ukradkiem. Zrobiłem je, bo wcześniej usłyszałem żebym przyszedłusł i wziął aparat, bo to może ostatnia okazja na zdjęcie. Ze zdjęcia patrzy na Was człowiek, który już wie, że jest na drugiom brzegu, i który chciał zostać utrwalony w takiej chwili przez przyjaciela. Nie wydaje mi się zatem, bym cokolwiek naruszał,a zwłaszcza wolę portretowanego, chociaż - siła rzeczy - nie mogę Go o to raz jeszcze zapytać.
Ma_rysia [2008-02-26 21:59:22]
zupełnie nie rozumiem powodu wstawiania takiego zdjęcia
gollum70 [2008-02-26 21:57:43]
nie ból raczej nos w sercu a nie w folio ( przykro mi z powodu tego pana )
Slawekol [2008-02-26 21:56:26]
Malczer: ależ moje uczucia nie mają tu nic do rzeczy. Ja to zdjęcie umieszczam w cyklu faktów egzystencjalnych i cyklu dokumentującym życie polskich rodzin - narodziny, śluby, pogrzeby, więc także i pożegnania, choroby, umieranie. I tylko tyle. Nie ma to nic wspólnego z pamiątką, zapewniam.
mamutek [2008-02-26 21:55:41]
Smutne... najsmutniejsze to, że publikujesz to zdjęcie :(
rezon [2008-02-26 21:55:41]
w sumie wszyscy jesteśmy w pewnym sensie przed śmiercią... ale wydaje mi się, że takich zdjęć nie powinno się robić, a jeśli są to nasi bliscy to tymbardziej publikować na forum foto... wystawia się ich cierpienie i rozpacz na "sprzedaż"... pominę fakt, że nie miałeś odwagi sięgnąć po aparat i cyknąłeś komórką, tak żeby o tym nie wiedział, bo przyznasz, że raczej Ci nie pozował... siłą rzeczy technicznie b. słabo, tematycznie - moim zdaniem nadużycie z twojej strony... nie oceniam więc
hhana [2008-02-26 21:54:59]
odszedł ? .....
muma [2008-02-26 21:52:46]
mam nadzieję że osiągasz 180 stopni odwrócony efekt od zamierzonego...
muma [2008-02-26 21:50:12]
niepotrzebne bardzo...
Malczer [2008-02-26 21:50:03]
Jestem w stanie zrozumieć Twój ból, ale zdjęcie zostawiłbym sobie.
Agnieszka Ż [2008-02-26 21:49:30]
hmm nie wypada nic pisać. dziwi mnie nieco, że wystawiasz pod ocenę. pozdrawiam
1. Sprawa miejsca wystawienia. Wystawianie zdjęć tutaj jest przeżyciem wyjątkowym zupełnie. Przynajmniej dla mnie, który swoje doświadczenia wiązał do tej pory głównie z publikowaniem zdjęć w prasie. Żaden tytuł nie daje takiego kontaktu z odbiorcami. Wystawiając tutaj, mam poczucie, że moje zdjęcia są oglądane. Na dodatek przez ludzi, którym fotografia – różnie zresztą pojmowana – jest bliska. Reakcja na zdjęcia jest natychmiastowa i bezpośrednia. Zdjęcia, publikowane w prasie, nawet jeśli oglądane są przez większą liczbę osób, takiego poczucia związku z odbiorcą, takiej interaktywności, nie dają. Możliwość natychmiastowej wymiany opinii jest dla mnie dużym walorem tego miejsca. Dzięki temu fotografia reporterska pełni swoją rolę budzenia emocji, refleksji i sumienia.
Showman napisał: „Pewne obrazy pasują do powieszenia na ulicy, pewne pasuja do wywieszenia w galerii. Sęk, że plfoto jest jednym i drugim jednocześnie”. Dla mnie jest w tej różnorodności walor. Pomijając już fakt, że i w prasie sąsiedztwo dla wstrząsających zdjęć (których nota bene coraz mniej, mam wrażenie) bywa przedziwne. Zwłaszcza jeśli dotyczy to reklam, które zostały przyjęte w ostatniej chwili przez biuro reklam i redakcja gdzieś musi je zmieścić.
Reasumując: wystawiam tu, bo tu są ludzie, którzy oglądają zdjęcia i reagują na nie. A misją fotoreportera jest docierać do ludzi ze swoimi zdjęciami i przesłaniem, które niosą.
2. Sprawa formy tego zdjęcia. Napisałem już, że fotografia kiedyś stała się moim przeznaczeniem, moim błogosławieństwem i zarazem przekleństwem. Od wielu lat nie rozstaję się z aparatem. Wiem o fotografii – nawet jak na zawodowca – dużo, ale zdjęcia robię odruchowo. Trochę jak strzelanie do rzutków. Widzę coś i ręka sama sięga po aparat, nastawy idą błyskawicznie, kadrowanie też. To jest trochę jak ze strzelaniem do rzutków – szybko i niby bez celowania. Rzecz w tym, że później te odruchowo podjęte decyzje zazwyczaj okazują się trafne.
Idąc na to spotkanie, miałem w torbie aparat. Mogłem go wyjąć, nastawić. On chciał żebym zrobił to zdjęcie. Odruch sprawił, że sięgnąłem po komórkę. To był dobry odruch. Zdjęcie jest minimalistyczne technicznie i dlatego można się skupić na treści. Sięgnąłem po komórkę, kiedy pojawił się ten drugi plan z pielęgniarką, nie myśląc o tym, ale też nie przypadkiem. Snowman trafnie odczytał, że owa telefoniczna jakość daje dodatkowe świadectwo czasowi, w jakim ta pożegnalna fotografia została zrobiona.
Później zdarzyło mi się jeszcze takie portrety przedśmiertne bliskim mi osobom zrobić. Ale wtedy już całkiem świadomie wykorzystywałem telefon jako jednak mniej inwazyjny, bardziej stosowny do powagi krążącej wokół nas śmierci, do nastroju rezygnacji i pożegnania ze światem. Zauważyłem, że ludzie na krótko przed śmiercią jakoś zapadają się w sobie, w swoje wnętrze. Świat zewnętrzny przestaje ich interesować, chociaż świadomi są jego istnienia.
3. Komórka jako narzędzie dokumentacji. To osobna sprawa. Aparat fotograficzny wbudowany w telefon komórkowy ma dzisiaj prawie każdy, przez co niedobre rozmyte zdjęcie stało się nieodłącznym świadkiem ważnych chwil w życiu większości ludzi. Co ciekawe, rozpikselowane zdjęcia i filmiki z komórki, stają się niekiedy poważnym konkurentem sekwencji kręconych sprzętem profesjonalnym – bo takie amatorskie ujęcia zaczynają być uważane przez widzów za bardziej wiarygodne i mniej zmanipulowane od tych, które zrobili profesjonaliści. Nie wszędzie też da się z kamerą wejść – tak było na przykład podczas egzekucji Sadama Husaina. Zdjęcia komórki, zrobione w irackim więzieniu, wywołały ogromny szok światowej opinii i ostre reakcje samych Amerykanów. W Polsce, filimi kręcony komórką, stał się podobno, przyczyną samobójstwa nastoletniej Ani. Komórki lekceważyć zatem nie sposób. Tym bardziej, że sięgają po nią także artyści.
W krakowskiej Galerii Pauza albo już jest, albo będzie otwarta wkrótce wystawa zdjęć Karoliny Breguły, „Lovebook”. Na wsytawę składa się 29 prac wykonanych telefonem komórkowym. Wedle zapowiedzi, „Lovebook” to opowieść o niezrozumieniu, pustce, samotności, tęsknocie i rozpaczy, która – choć wydaje się mieć początek i koniec – zbudowana jest z luźno poukładanych obrazów będących jakby strumieniem świadomości smutnej osoby. Niewielkie fotografie, które daje miniaturowy aparat telefoniczny zostały sztucznie naciągnięte do formatu wystawowego, co dało efekt intensywnego rozmycia i rozpikselowania. Plastyczny zabieg zniszczenia obrazu powoduje odrealnienie, przez co wystawa może być czytana jak marzenie senne. Efekt oniryczności potęguje historia pokazana w fotografiach.Artystka stworzyła projekt jakby wyciągnięty z karty aparatu przypadkowej osoby.
Moim zdaniem, komórka odgrzewa na nowo problem relacji pomiędzy techniczną doskonałością, a treścią zdjęcia. Otóż bywają sytuacje, w których owa treść zdecydowanie dominuje. Wydaje mi się, że gdzieś na PL Foto powinniśmy to tez zauważyć i może wręcz zrobić jakiś dział zdjęć robionych komórkami.
Komórka, która mamy zawsze przy sobie, przywraca fotografii jedną z jej pierwotnych funkcji – utrwalanie ważnych chwil. Czyni też fotografioę tak masową, jak nigdy dotąd.
W tym kontekście oceniałbym zdziwienie Piotra, że ja, stary fotoreporter sięgam po komórkę. Dla mnie jest w tym znak czasów, być może taki sam, jaki nastąpił pod koniec kat 20-tych, kiedy to niektórzy fotoreporterzy sięgnęli po małoobrazkową Leicę. Wyobrażam sobie, jaki to musiał być szok, skoro ja jeszcze byłem świadkiem sporów o wyższość formatu 6x6 nad małym obrazkiem. I całkiem niemało kolegów deformowało sobie kręgosłupy, dźwigając pełne oprzyrządowanie 6x6 (2xP-six, plus szkła – 50, 180, 300, a do tego na wszelki wypadek – bo w P-sixach padał transport – niezawodnego dwuobiektywowego Rolleia). No i oczywiście NP.-20, a tylko wyjatkowo NP.-27 lub Tri-X 400. Andrzej Baturo, który w pierwszej połowie lat 70. standardowo robił tylko małym obrazkiem i tylko na filmach 400 ASA, uchodził za wybryk natury. Każdy szanujący się kolega wytykał mu ziarno i brak ostrości, o niedostatecznym kontraście nie wspominając.
4. Sprawa umiejętności czytanie zdjęć i umieszczania pod nimi podpisów. Piszą o tym Mamutek Piotr, Snowman, Barszczon i Marcin Kysiak. Opinie są rozbieżne i w ogólności, i w sprawie tego konkretnego zdjęcia. Co do mnie, skłaniam się do poglądu, że opis zdjęcia jest potrzebny. Właśnie po to, by ukierunkowywał interpretację. Oczywiście ten opis musi być prawdziwy. Wyznając taki pogląd, zgadzam się jednak pośrednio z opinia Mamutka, że poprzez podpis, niejako manipuluje się reakcją odbiorcy. Nie użyłbym tylko słowa „manipuluje”, bo ma ono źle się kojarzy (z tego samego powodu PL Foto używa dobrze kojarzącego się słowa „moderacja” do nazwania wcale niepięknych praktyk). Upierałbym się przy tym, że ukierunkowuje się odbieranie obrazu. Piotr napisał – „tu ocenia się obrazy, a nie podpisy”. Akurat w przypadku zdjęcia, które stało się powodem napisania tego zdania, myślę, że zdjęcie – pełne rezygnacji, osamotnienie i bólu – broni się samo. Jednakże w powodzi zdjęć, które nas zalewają – coraz trudniej o to, by widz oglądał nasze zdjęcia uważnie, element po elemencie. I zdjęcie albo musi być krzykliwe, jednoelementowe, wyraziste już na miniaturce – albo musi zawierać podpis. Inaczej może przepaść. A i Barszczon ma wiele racji, gdy pisze, że podpis i tytuł często nadają zdjęciu dodatkową jakość.
To na razie tyle. Więcej dzisiaj ju z nie dam rady napisać. Ciekaw jestem, co o tym myślicie. Poczytam z ciekawością. Tymczasem pozdrawiam
Slawekol [2008-02-27 23:04:33]
Panowie, miło Was czytać pod zdjęciem, które znowu funkcjonuje w Galerii. Poruszyliście kilka kapitalnych kwestii. Niedawno wróciłem z pracy, przemyślenia z wczorajszej wymiany opinii, szczególnie z Piotrem, notowałem w ciągu dnia, postaram się je wkrótce zamieścić. Co do nowych wątków - w miarę możliwości dziś, ale nie wiem, czy zdołam odnieśc się do wszystkich. Mam nadzieję, że z pożytkiem dla dalszej dyskusji. Bardzo wam dziękuję za tę wymianę myśli, która coś wnosi do mojego myślenia o fotografii, życiu i przemijaniu. Do poczytania
barszczon [2008-02-27 22:33:32]
:) Aleś zapodał :) Ad.1 - Oczywiście, że tak. Można się zastanawiać - czy i jak, zwłaszcza tak trudne momenty zapamiętywać - ale o to chodzi. Utrwalenie momentu/chwili, osoby, obrazu, widoku, etc. Mało rzeczy, sytuacji - ludzi - można powtórzyć :) Ad.2 Tu chyba trochę trudniej - no bo zakładając, że autor za jakiś czas zacznie żałować, że nie utrwalił tego akurat momentu lepiej - można również założyć, że będą go nachodziły wyrzuty sumienia - gdyby tak zrobił. Z jednej strony ostatnie spotkanie, a z drugiej strony "kombinowanie" by utrwalić (zewnętrznie) jak najlepiej. Odwieczny problem - czy samo badanie zmienia obiekt badany? a jeśli tak to na ile? Czy zdjęcie robione, przygotowane miałoby taką siłę wymowy? Czy i na ile istotna jest tu - mniejsza lub większa spontaniczność? I czy ta "spontaniczność" - tym razem od storny Autora - byłaby zachowana, gdyby wybierając się na spotkanie myślał o technice utrwalenia tego spotkania. Ad. 3. Może podejść do tego "z drugiej strony"? Właśnie sięgnięcie po "aparat w telefonie" - to odpowiednik mocniejszego, silniejszego zapamiętania. Być może naturalność została w większym stopniu zachowana właśnie dzięki temu, że sfotografowano komórką? - w przypadku tej fotografii - odnoszę wrażenie, że "fotografia telefoniczna" nie jest aż taką magią - zwłaszcza dla Modela. (ad. 4) A z kolei na przykładzie który Ty podałeś (fot. na plaży) - można przypuszczać, że nie jest istotny "sprzęt" a raczej samo działanie. Ad. 5 - według mnie jest jeszcze taka możliwość - opis uzupełnia fotografię albo zmienia znaczenie. Ale nie jest to - według mnie - równoważne, że fotografia bez tytułu i opisu nie znaczy nic... Ad. 6 Każdy opis kryje w sobie możliwość manipulacji i oszustwa. Każda fotografia - zwłaszcza w dzisiejszej dobie - również :). Czy niezbędne/konieczne jest zakładanie takiej możliwości jako wyjściowej? Wątpliwości z reguły powinny się pojawiać dopiero wtedy, gdy to co widzimy - w znacznym stopniu różni się od tego co czytamy. Lub na odwrót. :) Oczywiście - zawsze może być taka sytuacja, że widząc obraz - dopisujemy sobie coś - i jeśli się to nie zgodzi z tym co dopisuje autor - mamy wątpliwości. :) Tak czy inaczej - nie widzę powodu by z góry zakładać takie niezgodności... pozdrawiam
Marcin Kysiak [2008-02-27 22:14:11]
A tej jakości rzeczywiście szkoda
Marcin Kysiak [2008-02-27 22:13:43]
Uważam też, że tego typu reportaż wymaga od reportera z jednej strony dystansu do fotografowanego tematu, o co trudno wobec osoby bliskiej. Może gdyby nie ta okoliczność, to jakość by zyskała. Z kolei wymagałbym też pewnego taktu wobec osób nam obcych, a jedno z drugim ciężko pogodzić. Bo kto dopuści obcego z aparatem w tak osobistych chwilach?
Marcin Kysiak [2008-02-27 22:01:40]
Zgadzam się, że przy takiej fotografii opis stanowi integralną część zdjęcia. Proponuję otworzyć dowolne czasopismo w którym można znaleźć sensowny reportaż (Duży Format GW, National Geographic, czy cokolwiek co mi teraz do głowy nie przychodzi). Większość artykułów, nawet funkcjonujących pod szyldem FOTOreportażu opatrzona jest tego typu częścią słowną.
Snowman [2008-02-27 19:56:59]
A dodam ;)) Bo nasuwa sie przy okazji tego obrazu pare mysli (niekoniecznie w odniesieniu do tego konkretnie). 1) Czyz powyzszy obraz nie dotyka w sposob najbardziej dosadny jednej z fundamentalnych i pierwotnych rol fotografii - utrwalenia pamieci osob, ktorych juz nie ma? Tego, ze pozostaje utrwalone to, czego juz nie ma, minelo, nie wroci, a jednoczesnie pozostanie na zawsze? 2) Czy utrwalenie obrazu (ostatecznego obrazu, zarowno w sensie niemozliwosci powtorzenia, jak i smierci osoby) taka a nie inna technika nie wywoluje u autora poczucia niedosytu czy zalu, ze nie wykonal go jednak najlepsza dostepna technika, ze utrwalenie nie jest tak trwale jak mogloby byc? Ze nie jest to utrwalenie jak niegdys na plycie szklanej czy blonie cietej a chocby i mikrofilmie? Mimo iz mial taka mozliwosc, ale z roznych wzgledow z niej nie skorzystal i juz nie bedzie mogl skorzystac? 3) Jak swiadczy o nas, ze siegamy w obliczu smierci (ale i innych waznych wydarzen) po telefon, ktory przewaznie traktowany jest jako cos lekkiego, chwilowego, do pochwycenia obrazu, przeslania dalej, skasowania i zapomnienia? 4) Czy mimo wszystko fotografia telefoniczna nie jest dla ludzi taka sama magia czy misterium jak fotografia w minionych 150 latach z okladem (http://plfoto.com/722560/zdjecie.html)? 5) Czy i jak potrafimy czytac obraz, skoro bez opisu nie znaczy dla nas nic a z opisem nabiera wartosci, w dodatku zaleznej od opisu? 6) Czyz taki opis nie kryje nie kryje niebezpieczenstwa manipuacji i oszustwa - przedstawiona scena moze byc zupelnie niezgodna z opisem, a odbior zostanie uksztaltowany przez tekst a nie przez obraz? Wierzymy temu co widzimy, czy temu co czytamy? To tak do przemyslenia. Pzdr!
barszczon [2008-02-27 17:36:31]
@Freak - ???; @ Snowman :) - cóż tu więcej dodawać...:)
Freak-Out [2008-02-27 14:51:15]
kolejny autor na plfoto, który nie wykorzystał szansy na grę psychologiczną z odbiorcą
Snowman [2008-02-27 12:25:42]
barszczon [2008-02-27 11:58:57] - "Bo - słabe technicznie zdjęcie, po dodaniu "wiedzy" z opisu - jednak zyskuje" - ja mysle, ze to nawet nie kwestia opisu. Wiekszosci kwestia techniki przeslania cala reszte... a to przeciez nie jest kryterium pierwszego czy nawet drugiego rzedu...
barszczon [2008-02-27 11:58:57]
Tak jak przypuszczałem - zdjęcie zostało wymoderowane. Nie wierzę w przypadki, zwłaszcza gdy stają się regułą. Mogę jedynie próbować szukać wytłumaczenia. Ale - to nie o to chodzi. Właściwie wszystko na temat napisali Snowman i Sławekol :). Ja też już gdzieś napisałem, że Plfoto - bez względu na to jakie były zamiary podczas jego tworzenia - zmienił się w coś pomiędzy galerią, konkursem i warsztatami :). Odnoszę wrażenie, że Właścicieli i Adm. - już się z tym pogodzili. Natomiast niektórzy - "zasłużeni" Użytkownicy - nie do końca. O "jakości" samej fotografii też już napisan. Od siebie dodałbym jeszcze, że - być może - przekadrowanie fotografii, tak by z pola widzenia zniknęła pielęgniarka i inny chory - zmieniłoby odbiór. Ta fotografia - właśnie z opisem - stanowi nierozerwalną całość. I - znów podejrzewam jedynie - że uświadomienie sobie tego faktu - powoduje w oponentach sprzeciw. Bo - słabe technicznie zdjęcie, po dodaniu "wiedzy" z opisu - jednak zyskuje. I - generalnie - nie ma dyskusji na temat samej fotografii jako takiej - ale jest dyskusja szersza - dotycząca emocji odbiorców, emocji Autora... No a przy okzaji "wychodzą" inne sprawy - to przecież normalne :) pozdrawiam
Snowman [2008-02-27 11:11:41]
Pozostaje jeszcze problem (zwiazany z moderacja rowniez) otwartosci plfoto na fotografie roznorodna i dyskusje o fotografii. Czy jest to serwis otwarty (w czym tkwila jego sila), czy serwis ukierunkowany pod (dosc waskie niestety) postrzeganie grupy moderatorow. Tyle ze powyzszy obraz chyba nie jest dobrym miejscem na taka dyskusje (o moderacjach).
Snowman [2008-02-27 11:09:31]
Dobra, poniewaz dyskusja zyje, i rozpelza sie w inne miejsca, przekleje tutaj: Snowman [2008-02-27 10:30:25] Slawekol - odlozylbym na bok przepychanki personalne i skupil na obrazie. Bo chcialbym wierzyc, ze celem jest dyskusja o zdjeciu a nie relacjach z Piotrem. Co do zdjecia zatem - rzeczywiscie, co do jakosci mozna sie przyczepic, ale przeciez nie o to tu chodzi. Wieszanie na plfoto - padlo jako zarzut - nie da sie ukryc, plfoto jest specyficznym miejscem, ludzie tu wchodzacy maja rozne oczekiwania i stad wiele nieporozumien - temat nie raz sie pojawial, ze wymowa obrazu nie licuje z charakterem serwisu, ale tego nie przeskoczymy. Mysle, ze to dylemat nie do konca rozstrzygalny. Pene obrazy pasuja do powieszenia na ulicy, pewne pasuja do wywieszenia w galerii. Sek, ze plfoto jest jednym i drugim jednoczesnie. Nie widze dobrego rozwiazania poza tym, ze niektorzy komentujacy powinni sie czasem wstrzymac od klepania w klawiature. Co do samego obrazu zas - nie zgodze sie, ze jest zwykle, ze nie ma wyrazu. Ze sile buduje opis. Patrze na obraz, bez czytania co pod nim, i sam obraz gada. Moze nie do konca zgodnie z opisem (kwestia indywidualnych interpretacji widzow), ale twarz czlowieka plus plany dalsze buduja ten obraz. I maja sile. Moze ktos mnie zje za to co teraz napisze, ale telefoniczna jakosc dodaje jeszcze jedna warstwe swiadectwa naszych czasow.
Snowman [2008-02-27 11:05:13]
-Lucy- [2008-02-27 10:58:06] - no wlasnie. W takim ukladzie -Lucy- [2008-02-27 10:54:02] ma znaczenie marginalne (bo wnioskuje, ze -Lucy- [2008-02-27 10:54:02] masz na mysli technike, gdyz -Lucy- [2008-02-27 10:58:06] znaczy wlasnie, ze jako fotografia jest mocne).
-Lucy- [2008-02-27 10:58:06]
aczkolwiek urzeka mnie kompozycja, urzeka mnie temat, urzeka mnie power
-Lucy- [2008-02-27 10:54:02]
ale jako fotgrafia jest naprawdę bardzo słabe :(
Slawekol [2008-02-27 10:18:24]
http://plfoto.com/1474115/zdjecie.html Wymoderowanie tego zdjęcia uważam za pomysł niefortunny. I nie chodzi mi o zablokowanie możliwości wystawiania ocen. Chodzi mi o to, że wymoderowane zdjęcie znika z Galerii. I nie znajdzie go ktoś, kto przeszukuje zasoby np. wg TOP wyświetleń, czy TOP komentarzy. Sam tak zresztą robię często. Ocen było i tak niewiele, komentarzy za to mnóstwo. Wyświetleń zresztą - jak na kategorię i temat zdjęcia - też niemało. Stąd wnosiłbym jednak o przywróćenie tej fotografii powszechnemu obiegowi i dyskusji.
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:59:27]
j.n.
rewaldi [2008-02-27 00:58:28]
Pietruś --miłych sennych przygód Ci zyczę----3madełko
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:55:11]
widzisz rewaldi: warto jednak abyś trzymał wysoki poziom dyskusji
rewaldi [2008-02-27 00:51:50]
Co nieco --niestety--śpij dobrze Pietruś bo juz pózno u Was
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:49:36]
Slawekol: ponieważ nie za bardzo da się rozmawiać o tym zdjęciu na forum publicznym, jeśli chcesz możemy sobie o nim pisać na priva. pozdro
Piotr - Iberica [2008-02-27 00:45:41]
rewaldi: pokory mam wystarczająco dużo i "kumam" co nieco. człowiek jest po prostu stary. jest to zdjęcie starego człowieka podane pod tu pod dyskusję i ocenę setek osób. i tak to zdjęcie traktuję. nikogo nie obrażam pisząc co myślę o tym zdjęciu - ani autora ani tego człowieka. staram się powiedzieć co ja o tym zdjęciu myślę. każdy ma/miał i mamę i tatę i często są oni pokazywani na zdjęciach w portalu.
rewaldi [2008-02-27 00:31:05]
Zdjęcie nie najlepsze to fakt--ale nie znaczy, a raczej nie wypada w takich okolicznościch prowadzić nikczemnej dyskusji nad człowiekiem ,który odszedł i nazywać go starym------Pietruś mz wg. zdjecia jakie zamieściłeś w swoim blogu jesteś w podobnym wieku---pokry więcej proszę--nie tak dawno z powodów tych samych straciłem największy skarb----Mamę---kumasz?
Slawekol [2008-02-27 00:29:14]
CharlieRoot [2008-02-27 00:10:37] : nie bardzo wiem co powiedziec, poruszyło mnie, co napisałeś. Mówię "dziękuję", ale znaczy to dużo więcej. Raz jeszcze dziękuję
CharlieRoot [2008-02-27 00:10:37]
Moj, ojciec tez mial raka, ale wyszedl, natomiast znam ten bol i ten wzrok...To ktos bliski tobie wiec przyjmij moje kondolencje.
Slawekol [2008-02-27 00:02:56]
Piotr: oki, chociaż to nie ja napisałem jakąś niby aluzję, niby przestrogę do jakiegoś Nexexa, który za dużo gadał. Wrcacajmy do zdjęcia, porzućmy inne wątki. Przyjmuję Twoją deklarację z pełnym zaufaniem i przy świadkach. Masz moje słowo, że bardzo poważnie zastanowię się nad tym, co napisałeś. Dziś już nie, bo pora późna, ale jutro napiszę co wymyśliłem. Niczego z góry nie wykluczam. także i tego, że przyznam Ci rację. Tymczasem pozdrawiam.
Piotr - Iberica [2008-02-26 23:56:30]
piszesz zupełnie niepotrzebnie, nie na temat wyciągając błędne wnioski. już raz mówiłem, że nie jestem osobą, która tu o czymkolwiek decyduje. odnoszę się do zdjęcia i o nim piszę. ponieważ temat zdjęcia jest mi teraz bliski z powodów rodzinnych powiedzmy, stąd sam wielokroć zastanawiałem się jak go przedstawić na zdjęciach. też czuję taką potrzebę. pewne próby przedstawiłem. natomiast uważam, że mając takie doświadczenie w fotografii reportersko dziennikarskiej, zdjęcie wyżej zupełnie nie powinno tu zaistnieć. mów fotografią jak w poprzednich pracach. Zdjęcie dla ciebie jest portretem przedśmiertnym ponieważ o tym piszesz. natomiast samo w sobie zupełnie tego nie mówi. w tym rzecz. tak jak powiedziałem, na zdjęciu jest stary człowiek, który równie dobrze i dzisiaj żyje. stąd fotografia nie ma siły przekazu a w każdym razie nie taką o jakiej myślisz.
Slawekol [2008-02-26 23:50:31]
Piotr Iberica: a wracając do zdjęcia - otóż to nie jest portret starego człowieka, który może jutro wyjdzie ze szpitala. Rzecz w tym właśnie, że jest to portret przedśmiertny. I to nadaje zdjęciu siłe przekazu, mz.
Slawekol [2008-02-26 23:41:04]
Pitr: jesteś Papieżem PL Foto i siłą rzeczy masz rację. Wiem również, że nie ma tu nalezytej ostrości ;). Jednakże fakt, że zdecydowałeś się zabrać głos, świadczyłby o tym, że to zdjęcie ma coś w sobie. Co do kategoryczności ocen - unikałbym takiej w odniesieniu do jednego z niewiellu Polaków, którzy brali udział w World Press Photo. Chcę jasno powiedzieć, że wprawdzie decydujesz o tym kto tu wystawia - a właściwie kto nie wystawia- i jakie zdjęcia tu są, ale nie Tobie mnie pouczać. Oczywiście możesz sprawić, że to konto zostanie zablokowane. Zdaje się, że to Twój sposób na wychodzenie z niewygodnych sytuacji. Pozdrawiam
Piotr - Iberica [2008-02-26 23:28:20]
w przeciwieństwie do zdjęcia zwłok w trumnie i zebranej wokół rodziny, które oceniam wysoko to zdjęcie jest zerowej jakości oraz z zerowym wartości przekazu. wszystko za zdjęcie robi opis pod nim. samo zdjęcie nie wyraża nic poza widokiem starego człowieka, równie dobrze w przeddzień wyjścia ze szpitala o własnych siłach. tu ocenia się fotografie a nie opisy pod nimi. dobrze by było abyś wrócił dobrych choć mocnych kadrów czarno białych. zdjęcie wyżej jest niestety zaprzeczeniem ciekawych wcześniejszych prac. i oby nie było tu gadaniny nexexa.
Slawekol [2008-02-26 22:59:14]
andrzej.s [2008-02-26 22:54:12] : dla mnie PL Foto nie ma nic wspólnego z rozrywką. Jest to dla mnie - i takim chcę je widzieć - miejsce spotkań ludzi interesujących się fotografią i uprawiających ją - w całym jej bogactwie. Wymiany różnych spojrzeń na świat, opinii, poglądów. Ja dzielę się z innymi swoim światem, a jednocześnie dość łakomie oglądam świat, przedstawiany przez innych. Zabawaą tego nie nazwałbym w żadnym stopniu. Fotografia, to dla mnie poważna rzecz, nie wiem stety, czy nie-stety.
human_nature [2008-02-26 22:58:40]
Kusznik LOL widzialam :D
human_nature [2008-02-26 22:57:50]
andrzej.s - otóż to.
iskier [2008-02-26 22:57:27]
Pomysł wystawienia tu tego zdjęcia zatrważający.
barszczon [2008-02-26 22:57:11]
@Mamutku - to chyba nie do końca tak. Jak widać z wypowiedzi Sławekol - z czym na przykład i ja się zgadzam - w większości przypadków na "fotografię" składa się nie tylko świadomie wykonane zdjęcie (pisząc świadome - mam na myśli wybór kadru, etc... :) ) ale również świadomie dobrany tytuł - i często również komentarz. Więcej - nawet w przypadku fotografii "oczywistych" - np makro kwiatów, tytuł również - według mnie - może podnieść walor fotografii. Ten opis pod prezentowanym zdjęciem - nie jest żadną manipulacją. A dodatkowo - uważne jego przeczytanie (i zastanowienie się) - powinno ograniczyć "komentarze" dotyczące "jakości technicznej" - która według wielu "kryteriów" ma decydować o tym czy zdjęcie jest "dobre" czy "złe"... pozdrawiam
Kusznik [2008-02-26 22:56:40]
wszystkich dyskutantów o sensie,celu i przesłaniu fotografii na plfoto odsyłam do pojawiajacego sie własnie zdjecia biszopena....
tadeuszcz [2008-02-26 22:56:04]
a Ty Mamutek masz licencję na odczytywanie co jest absolutne a co nie?
andrzej.s [2008-02-26 22:54:12]
Śmierć kogoś bliskiego jest jendym z najboleśniejszych przeżyć w naszym życiu... i wiązać to z plfoto,które jest czymś w rodzaju rozrywki jest dużą przesadą...żeby nie użyć słów waterresist...
tadeuszcz [2008-02-26 22:53:43]
jeśli się mylę to dobrze.Sorki
mamutek [2008-02-26 22:51:52]
Tadeuszcz bredzisz ! Z tego co Autor pisze absolutnie nieuprawnione jest wyciąganie takich wniosków.
human_nature [2008-02-26 22:51:46]
autorze - po co zamieszczasz to zdjęcie?
Slawekol [2008-02-26 22:51:37]
leepo [2008-02-26 22:44:05]: to dobry trop. O to mi chodziło przede wszystkim, a dyskusja trochę zeszła w bok, chociaż i te meandry są interesujące. Tyle, że poboczne wobec samej fotografii, mz.
la lumiere nuit [2008-02-26 22:50:24]
dla mnie git
Slawekol [2008-02-26 22:48:56]
tadeuszcz [2008-02-26 22:42:23] : przykro mi, że wyciągasz takie wnioskie z tego, co napisałem o rozterkach i powodach, dla których to zdjęcie zamieszczam. Może wyrażam się nie dość jasno, ale na pewno nie cynizm i brak wrażliwości mną powoduje, zapewniam. A za dobre słowa i ciepłe uczucia dziękuję bardzo i naprawdę z serca.
Kusznik [2008-02-26 22:47:50]
fotografowany wiedział że jest fotografowany=wyraził na to zgodę=odbyło sie to za jego aprobatą....Autor ma prawo opublikować to zdjecie i powiem szczerze-podziwiam jego odwagę...i rozumiejąc motywy w pełni je akceptuję
leepo [2008-02-26 22:44:05]
ajanieczytamautora, czytam osobę na zdjęciu
tadeuszcz [2008-02-26 22:42:23]
z tego co pisze autor wyłania mi się zimny cyniczny człowiek,który nie ma pojęcia co to ból i cierpienie.chyba niepotrzebnie stanąłem w jego obronie.
Slawekol [2008-02-26 22:38:39]
barszczon [2008-02-26 22:23:35] : z tym prawdziwym aparatem chyba masz rację, chociaż nie do końca jestem pewien. Rzecz w tm, że w roli fotoreportera nie zdarzyło mi się, na szczęście, fotografować konających. Trupy, owszem, aż w nadmiarze, ofiary zbrodni, wypadków drogowych, autodestrukcji. Ciężko chorych, także. Pogrążonych w śpiączce na OIOMach róznież. Ale nie przytomnych, umierających, świadomych własnego kresu. To ciężkie doświadczenie. A fotografia ocala tych ludzi, nadaje wartośc ich cierpieniu, zmusza żyjących do refleksji. A właśnie wywoływanie emocji i pobudzanie do refleksji uważam za głóowną misję fotografii reporterskiej. Dziękuję za uwagi i pozdrawiam.
leepo [2008-02-26 22:34:22]
.
Slawekol [2008-02-26 22:30:52]
mamutek [2008-02-26 22:19:20] : mz, zostanie cierpiący człowiek. To cierpienie widoczne jest mimo niedostatków. Mimo to właściwie szkoda, że n ie da się proponowanego przez Ciebie eksperymentu wykonać. Sam jestem ciekaw. Przy czym są zdjęcia, które opisu wymgają. Pozbaw opisu zdjęcie kobiet pędzonych do gazu w Treblince - i nie zostanie nic ze zdjęcia, które ma miejsce w historii fotografii. Prezydent Allende z kałachem w dłoni też neiwiele znaczy bez podpisu, że to jego ostatnie zdjęcie. Mimo wszystko żałuję, że tym zdjęciem proponowanego przez Ciebie testu nie zrobimy. Ale na przyszłośc będę pamiętał o tym co napisałeś i - jeśłi będę miał coś podobnie dramatycznego - postaram się nie "zmanipulować" widzów. Pozdrawiam
tadeuszcz [2008-02-26 22:29:30]
dodałbym jeszcze,że gdyby ten człowiek był obcy, to w ogóle nawet na niego mógłbyś nie popatrzyć, nie mówiąc już o fotografii.Myślę jednak,że ten Człowiek miał wpływ na jakość komentarzy.To jedyny walor tego zdjęcia,że powstrzymał falę brutalnej krytyki.
waterresist [2008-02-26 22:27:02]
trzeba miec cos z deklem zeby takie cos wystawic ...
muma [2008-02-26 22:26:21]
myliłem się... jednak efekt zamierzony... exhibicja...
Slawekol [2008-02-26 22:25:06]
rezon [2008-02-26 22:17:10] : masz rację, on jest już myślami nadrugim brzegu, w swoim świecie. Niemniej wiedział, że fotografuję i wiedział, że to pewnie jego ostatnia fotografia. I wiedział też, że fotografia jest moim przeznaczeniem, błogosławieństwem i przekleństwem, bo fotografuję zawsze, wszędzie i wszystko. Taki przymus wewnętrzny. Natomiast nie zgadzam się z tym, że cokolwiek tu sprzedaję. Pokazuję świat, widziany moimi oczami. dzielę się nim z moimi widzami, tak jak wszyscy pozostali uczestnicy tego portalu pokazują mi to, co oni widzieli przez wizjer. Wydaje mni się, że po tu tu wszyscy jesteśmy. Pozdrawiam Cię serdecznie
barszczon [2008-02-26 22:23:35]
Myślę - że pewne "kłopoty" z odbiorem, interpretacją i ustosunkowaniem się do tego zdjęcia, takiego zdjęcia zamieszczonego KONKRETNIE tu na Plfoto - wynikają z Twojego Autorze zadania jakie stawiasz odbiorcom. Taka fotografia pokazana na "zwykłaej" wystawie nie budziłaby aż takich wątpliwości. Większość z odwiedzjących ma - tu na Plfoto - "wkodowane" - ocenę. Nie ocenę uczuć własnych :). A przecież ocena zdjęcia nie jest obowiązkowa :). Wracając do fotografii i Twojego opisu - zapewne, gdyby ten człowiek na fotografii nie był Ci taki bliski - robiłbyś te zdjęcia "prawdziwym" aparatem :) pozdrawiam
Slawekol [2008-02-26 22:19:35]
hhana [2008-02-26 22:13:08] : dziękuję. Możesz mi wierzyć, że długo myślałęm, zanim dałem to zdjęcie. Od czasu, kiedy zamieściłem poprzednie upłynęlo wiele dni. Wahałem się. Zdecydowałem się je dać z wielu powodów. Czyni cykl rodzinny pełnym, to po pierwsze. Skłąnia do refleksji nad życiem, to po drugie. A po trzecie - daje też powód do zastanowienie się nad tym, na czym naprawdę polega siłą fotografii. Otóż, mz, na tym, że żeby było zdjęcie, musi istnieć rzeczywistość którą można sfotografować. Żeby coś namalować, fakt istnienia tego czegoś nie jest konieczny. Tak, a jakość techniczna, byuwa niekiedy mniej istotna, też tak myślę. Pozdrawiam
mamutek [2008-02-26 22:19:20]
Ja uważam, że widz jest zmanipulowany takim podejściem - zabierz tytuł i opis i wówczas zobacz co z tego zdjęcia zostanie...
rezon [2008-02-26 22:17:10]
na sprzedaż napisałem w cudzysłowiu więc wiadomo, że nie chodziło mi tu o kasę...ze zdjęcia nie patrzy na nas człowiek - on się nie patrzy tobie w obiektyw komórki, wygląda raczej na pogrążonego w swoim świecie... po trzecie, nie chciałbym mieć takiego przyjaciela, który chciałby mnie utrwalać w takich chwilach...
Slawekol [2008-02-26 22:13:14]
mamutek [2008-02-26 22:03:08] : tu się z Tobą nie zgodzę - gdyby to był rysunek, nie budziłbny takich em ocji. Tymczasem jest to zdjęcie - i z tego powodu każdy widz wie, że człowiek na zdjęciu istniał naprawdę, że istniała ta szpitalna sala, pielęgniarka przy łózku innego chorego. I dlatego że to jest zdjęcie widz nie pozostaje obojetny. Inną zupełnie kwestią jest techniczna jakość, ograniczana parametrami użytego sprzętu.
hhana [2008-02-26 22:13:08]
ja cenię prawdę i brak fałszu na tym co pokazujesz , czasem jakość nie ma znaczenia, prawda i życie bierze górę , jestem za ...za chwilą zastanowienia . . .
Malczer [2008-02-26 22:05:42]
Nie zmienię zdania.
Slawekol [2008-02-26 22:05:01]
Ma rysiu: wystawiam w tym portfolio zdjęcia, na których staram się pokazać ludzką egzystencję w jej radościach i smutkach. Cykl "Z zycia polskich rodzin" takie chwile zawiera. Jest to - rzecz jasna - autorski wybór. Pozdrawiam
mamutek [2008-02-26 22:03:08]
Ze zdjęciem też niewiele ma wspólnego... jest bardzo nieudane pod każdym względem :(
Slawekol [2008-02-26 22:02:13]
Rezon: ależ na jaką sprzedaż, na listość boską?! Tu akurat za zamieszczone zdjęcia nie płacą, raczej odwrotnie. Napisałem, że nie miałem siły sięgnąć po aparat, ale nie napisałem, że robiłem to zdjęcie ukradkiem. Zrobiłem je, bo wcześniej usłyszałem żebym przyszedłusł i wziął aparat, bo to może ostatnia okazja na zdjęcie. Ze zdjęcia patrzy na Was człowiek, który już wie, że jest na drugiom brzegu, i który chciał zostać utrwalony w takiej chwili przez przyjaciela. Nie wydaje mi się zatem, bym cokolwiek naruszał,a zwłaszcza wolę portretowanego, chociaż - siła rzeczy - nie mogę Go o to raz jeszcze zapytać.
Ma_rysia [2008-02-26 21:59:22]
zupełnie nie rozumiem powodu wstawiania takiego zdjęcia
gollum70 [2008-02-26 21:57:43]
nie ból raczej nos w sercu a nie w folio ( przykro mi z powodu tego pana )
Slawekol [2008-02-26 21:56:26]
Malczer: ależ moje uczucia nie mają tu nic do rzeczy. Ja to zdjęcie umieszczam w cyklu faktów egzystencjalnych i cyklu dokumentującym życie polskich rodzin - narodziny, śluby, pogrzeby, więc także i pożegnania, choroby, umieranie. I tylko tyle. Nie ma to nic wspólnego z pamiątką, zapewniam.
mamutek [2008-02-26 21:55:41]
Smutne... najsmutniejsze to, że publikujesz to zdjęcie :(
rezon [2008-02-26 21:55:41]
w sumie wszyscy jesteśmy w pewnym sensie przed śmiercią... ale wydaje mi się, że takich zdjęć nie powinno się robić, a jeśli są to nasi bliscy to tymbardziej publikować na forum foto... wystawia się ich cierpienie i rozpacz na "sprzedaż"... pominę fakt, że nie miałeś odwagi sięgnąć po aparat i cyknąłeś komórką, tak żeby o tym nie wiedział, bo przyznasz, że raczej Ci nie pozował... siłą rzeczy technicznie b. słabo, tematycznie - moim zdaniem nadużycie z twojej strony... nie oceniam więc
hhana [2008-02-26 21:54:59]
odszedł ? .....
muma [2008-02-26 21:52:46]
mam nadzieję że osiągasz 180 stopni odwrócony efekt od zamierzonego...
muma [2008-02-26 21:50:12]
niepotrzebne bardzo...
Malczer [2008-02-26 21:50:03]
Jestem w stanie zrozumieć Twój ból, ale zdjęcie zostawiłbym sobie.
Agnieszka Ż [2008-02-26 21:49:30]
hmm nie wypada nic pisać. dziwi mnie nieco, że wystawiasz pod ocenę. pozdrawiam
wtorek, 26 lutego 2008
"Ostrośc jest sprawą subiektywną". - Piotr Iberica, PlFoto
Nikt i nic nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne,
czyli
DIALEKTYKA OSTROŚCI
WPROWADZENIE:
Fragment dyskusji na temat tego zdjęcia. Zdjęcie – obiektywnie rzecz biorąc – było ostre i poprawne. Recenzent Konrad zarzucił mu jednak szereg wad, w tym nieostrość. Wywołało to sprzeciw autora i paru osób. W sukurs Konradowi ruszył guru PL Foto Inkwizytor Piotr Iberia. Jak bronił – poczytajcie sobie niżej. To może długa, ale zajmująca lektura – wiele można się z niej nauczyć.
RECENZJA, CZYLI PUNKT WYJŚCIA DYSKUSJI
k o n r a d [2008-02-01 14:19:59]
1. skopane WB 2. ostrosc na spacerze 3. paskudny cien na szyi i pod nosem 4. bez sensu ciety dekolt 5. jak juz tak tniesz dol to nie zostawiaj tylej przestrzeni nad glowa 6. i tak jest za ciasno 7. krzywy usmiech nie dodaje zdjeciu uroku.
DYSKUSJA, CZYLI DIALEKTYKA OSTROŚCI
Snowman [2008-02-03 01:15:39]
ad. 1 - dziwnym wydaje sie pomysl, by usuwac cieplo zachodzacego slonca (wszak to oswietlenie zastane o takim a nie innym charakterze, sprowadzanie tego do jednego poziomy troche mija sie z celem) Ad. 2. ostrosc dokladnie tam gdzie trzeba, na oczach, z bardzo dobrze wykorzystana GO Ad. 3. cienia tyle ile z oswietlenia zastanego, cien delikatny, nie gleboki, rozumiem, ze ktos lubi swiatlo bezcieniowe, ale czynic z tego zarzut? Ad. 4. sens jest rzecza wzgledna. Ad. 5 - z tym mozna by sie bylo zgodzic. Ad. 6. - ciasno nie ciasno, wydaje sie, ze akurat jeszcze malo ciasno ;) Ad. 7 - to jest po prostu powalajacy argument...
Piotr - Iberica [2008-02-03 01:23:30]
Snowman 2008-02-03 01:15:39: czytałem to. nie ma tu żadnych głupot. jest to ocena zdjęcia. możesz się z tym komentem zgadzać lub nie. natomiast sam fakt, że się z nim nie zgadzasz nie oznacza, że jest to głupota. portret dla mnie w normie jak na moje umiejętności zrobienia portretu. natomiast na to jaką fotografię robi konrad może to być foto skopane. i to przyjmuję.
Snowman [2008-02-03 01:30:39]
Glupota jest chocby punkt o ostrosci. Jest dokladnie tam gdzie powinna byc w portrecie - na oczach. Pisanie ze poszla na spacer to nie jest kwestia oceny, tylko bezzsadnego czepiania sie lub wlasnie glupoty (nie w ocenie a w pisaniu). Nawiasem: "natomiast na to jaką fotografię robi konrad może to być foto skopane." - ze inne, nie znaczy ze skopane.
Piotr - Iberica [2008-02-03 01:35:52]
Snowman 2008-02-03 01:32:19: dla Ciebie może oznaczać, że nie skopane, dla niego może oznaczać, że jest skopane i może tak sądzić i napisać.
Snowman [2008-02-03 01:36:46]
Piotr - Iberica 2008-02-03 01:33:28 - hmm, nie widzi gdzie jest ostrosc? Piotrze, nie przeginajmy... Albo ostrosc jest na oczach, albo na spacerze. Jesli ostrosc jest na oczach, a ktos pisze ze na spacerze, to sorry... To nie jest kwestia subiektywnej oceny gdzie jest ostrosc, plaszczyzna i glebia ostrosci to elementy obiektywne...
Piotr - Iberica [2008-02-03 01:39:22]
Snowman 2008-02-03 01:36:46: jeszcze raz powiem - on ją tak widzi i tyle. i może to podlegać subiektywnej ocenie. przeginaniem jest pisanie o głupotach.
Snowman [2008-02-03 01:41:00]
Piotr - Iberica 2008-02-03 01:39:22 - sorry, jesli widzi ostrosc gdzie indziej niz jest... to ktos ma problem ;)
Piotr - Iberica [2008-02-03 01:41:48]
rozczarowujesz takim pisaniem. :)
Snowman [2008-02-03 01:41:51]
I nic nas nie przekona, ze biale jest biale a czarne jest czarne, ostrosc jest na oczach ale ja widze ze poszla na spacer ;) Slodkie ;)
Snowman [2008-02-03 01:44:10]
Piotr - Iberica 2008-02-03 01:41:48 - taak? Wiesz, co do pozostalych punktow moge sie zgodzic, ze sa subiektywna ocena (choc nie wiem, czy nie dostrzegasz sprzecznosci w pisaniu ze za duzo gory i jednoczesnie ze za ciasno? ale to szczegol). Pisanie ze ostrosc jest gdzie indziej niz jest to troche jak polemizowanie z prawami fizyki ;) Polemizowac mozna, tylko...
Piotr - Iberica [2008-02-03 01:45:26]
Snowman 2008-02-03 01:41:51: jeszcze raz. on to widzi tak, Ty inaczej. nie wypisuje żadnych głupot tylko komentuje zdjęcie.
Snowman [2008-02-03 01:48:13]
Piotr - Iberica 2008-02-03 01:45:26 - OK. Widzi ostrosc gdzie indziej niz ostrosc jest. Nie mam wiecej do dodania.
Piotr - Iberica [2008-02-03 01:51:45]
Snowman 2008-02-03 01:48:13: widzi ją inną. zapytaj go o to. dorabianie całych tych teorii jest śmieszne. nie pisze natomiast żadnych głupot. I żeby było klarowne: z ostrością jest trochę tak jak z bielą. są różne. to nie jest coś obiektywnego i jedynego w swoim oglądzie.
Snowman [2008-02-03 02:05:52]
Piotr - Iberica 2008-02-03 01:55:07 - zeby bylo klarownie - plaszczyzna ostrosci jest cecha fizyczna i znajduje sie w konkretnym miejscu, postrzeganie subiektywne nie ma tu akurat nic do rzeczy. Jesli komus subiektywne postrzeganie przesuwa plaszczyzne ostrosci, to sorry...
Piotr - Iberica [2008-02-03 07:20:19]
Snowman 2008-02-03 02:05:52: czytaj uważnie co ludzie piszą. Konrad nie napisał gdzie, w którym miejscu jest ostrość. napisał, że jaest na spacerze" czyli dla niego jej w określonym miejscu NIE MA. i tylko tyle. to co widzi na oczach to jeszcze nie jest ostrość. tematem naszej dyskusji jest określenie słowem "głupoty" komentarza o zdjęciu. z tym się nie zgadzam. płaszczyzny zostaw na inną okazję:)
łasic [2008-02-03 09:09:57]
Piotr - Iberica 2008-02-03 01:55:07 akurat ostrość wydaje mi się sprawą najbardziej obiektywną, pomijając aspekt software'owego podostrzania
Piotr - Iberica [2008-02-03 09:18:12]
łasic 2008-02-03 09:09:57: nie masz racji. każdy ją widzi inaczej. co do zdjęć Konrada. robi różne zdjęcia przy różnym świetle. Pisanie "komentarz ślepego o kolorach" zostawiam. na tym kończę temat Konrada i rzekomych głupotach, które wypisuje. nic nowego nie dodam.
Marcin Kysiak [2008-02-03 09:22:23]
Ja też się ze Snowmanem zgadzam co do wiadomego komentarza konrada. Tam można było zrobić poprawki kompozycyjne przy kadrowaniu, obrócić modelkę nieco, żeby zniknęły dwa ostre głębokie cienie, może z nią powalczyć o naturalniejszy uśmiech. Natomiast ostrość i WB były jak najbardziej w porządku. Ponieważ inkryminowane zdjęcie zniknęło, trudno ustalić czy dyskutujemy subiektywnie, czy obiektywnie :-)
Snowman [2008-02-03 20:56:47]
Piotr - Iberica 2008-02-03 07:20:19 "Snowman 2008-02-03 02:05:52: czytaj uważnie co ludzie piszą. Konrad nie napisał gdzie, w którym miejscu jest ostrość. napisał, że jaest na spacerze" czyli dla niego jej w określonym miejscu NIE MA. i tylko tyle. to co widzi na oczach to jeszcze nie jest ostrość." - tym bardziej swiadczy. Czyli jak rozumiem, zgadza sie, ze plaszczyzna ostrosci jest na oczach (jako reguly portretu wymagaja), tylko portret zostal spieprzony, bo rzesami nie mozna sie pokaleczyc? Znaczy sie, wszyscy ktorzy zakladaja filtry zmiekczajace do portretu badz miekko rysujacych portretowek (SIC!) do portretow uzywaja, z pelna swiadomoscia i premedytacja pieprza swoje prace? Sorry, ale ta interpretacja rowniez swiadczy o glupocie wypowiedzi.
Piotr - Iberica [2008-02-03 21:01:21]
Snowman 2008-02-03 20:56:47: nie wypisuj tych epistoł o ostrości itp. piszesz nie na temat. powtarzam: tematem nie była ostrość a kwalifikowanie komentarza Konrada jako głupot. nie były to głupoty co dzisiejszy dzień po części pokazał. ja na tym kończę. trochę mnie to już nuży.
łasic [2008-02-03 21:17:58]
Piotrze, z ostrością nie jest tak jak piszesz, że jeden widzi, a drugi nie, ostrość JEST lub jej NIE MA, przy czym pojęcie JEST oznacza akceptowalną głębię dla ogniskowej danego szkła i powiększenia obrazu tym szkłem uzyskanego. Jeżeli ktoś nie widzi ostrości tam gdzie ona jest to zalecam okulistę.
barszczon [2008-02-03 21:20:28]
Piotr - Iberica 2008-02-03 21:01:21 "...tematem nie była ostrość a kwalifikowanie komentarza Konrada jako głupot. nie były to głupoty co dzisiejszy dzień po części pokazał...." Nie do końca chwytam myśl? Co pokazał i czemu jedynie po części dzisiejszy dzień? Masz na myśli zablokowanie konta Nexexa?
Snowman [2008-02-03 21:20:26]
Co do stwierdzen, ze czyjes prace sa zbyt trudne dla gawiedzi, przypomne: "Powiedz mi jednak, jak społeczność ma dorosnąć, skoro nie przedfstawi się jej alternatywnej oferty?" - i moze sie zdziwisz, moze nie, to slowa Nexexa, rozumiem, ze dla Ciebie swiadcza o jatrzeniu?
Piotr - Iberica [2008-02-03 21:27:46]
Snowman 2008-02-03 21:24:51: skończyłem temat i tak jak wcześniej - odsyłam Cię do tamtych komentarzy.
Piotr - Iberica [2008-02-03 21:52:30]
barszczon 2008-02-03 21:48:53: komentarz Konrada nie był głupotą ponieważ w dużej części został potwierdzony dzisiejszymi komentarzami u nexexa.
Snowman [2008-02-03 21:53:55]
Piotr - Iberica 2008-02-03 21:52:30 - trudno sie odniesc wobec braku dostepu do rzeczonych... Nawiasem, czyimi komentarzami? Mam rozumiec, ze Nexex potwierdzil iz ostrosc na spacerze? Czy moze gawiedz przez aklamacje potwierdzila?
Piotr - Iberica [2008-02-03 21:55:10]
Snowman 2008-02-03 21:53:55: nic na to nie poradzę.
Wziuuut!!!! Wchodzę!!!
Jestem Nexex. Urodziłęm się na PlFoto 11 grudnia 2007 roku. Zmarłem tamże 7 lutego 2008 roku. Teraz mój duch b ędzie się błakał. Błąkał się i straszył. Aż znajdzie sprawiedliwośc i zazna ukojenia ;)
PlFoto to taki portal - http://www.plfoto.com/ Chwalą się, że mają tam ponad milion zdjęć. Ja miałem tam kilkanascie. Jedno z nich - "Scena balkonowa" - biło rekordy oglądalności. Prawie 9 000 odsłon w miesiąc. Inne też biły, ale krótko, bo zaraz były moderowane. Moderować, to takie specjalne słowo. Brzmi łagodnie. Jak nazwy instytucji z "Roku 1984" Orwella.
Tak naprawdę, łagodne słowo moderować, znaczy cenzurować. Kto cenzuruje - nie wiadomo. Dlaczego - to także tajemnica. Odwołania pozostają bez odpowiedzi. A jeśli ktos za bardzo kłapie żuchwą, to umiera. Znaczy znika z PLFoto. Orzymuije maile "Bezterminowa blokada konta". I znika konto, znikają zdjęcia, znikają komentarze, znikają dyskusje. Na protesty nikt nie odpowiada. Ktoś pobrał pieniądze, ale nie raczy odpowiadać na maile, chociaż na maila nie trzeba nalepiac znaczka.
Podejrzewam, że za tymi ciemnymi sprawkamik kryje się hiszpańska inkwizycja, kierowana porzez osobnika o jezuickiej obłudzie, tłumacza, który potrafi wytłumaczyć wszystko, nawet to, że ostrość jest tam, gdzie jej nie ma. Piotra Ibericę oraz osobnika o mentalności pruskiego policjanta, fana regulaminów, inspektora Maigret. Innych ujawnimy powoli.
"Wyrwij murom zęby krat..."śpiewał najpierw pewien Katalończyk, a później Jacek Kaczmarski. I mury runęły. Runie też gmach intryg, knowań i podejrzeń, zbudowany przez tę szajkę. Do dzieła!
PlFoto to taki portal - http://www.plfoto.com/ Chwalą się, że mają tam ponad milion zdjęć. Ja miałem tam kilkanascie. Jedno z nich - "Scena balkonowa" - biło rekordy oglądalności. Prawie 9 000 odsłon w miesiąc. Inne też biły, ale krótko, bo zaraz były moderowane. Moderować, to takie specjalne słowo. Brzmi łagodnie. Jak nazwy instytucji z "Roku 1984" Orwella.
Tak naprawdę, łagodne słowo moderować, znaczy cenzurować. Kto cenzuruje - nie wiadomo. Dlaczego - to także tajemnica. Odwołania pozostają bez odpowiedzi. A jeśli ktos za bardzo kłapie żuchwą, to umiera. Znaczy znika z PLFoto. Orzymuije maile "Bezterminowa blokada konta". I znika konto, znikają zdjęcia, znikają komentarze, znikają dyskusje. Na protesty nikt nie odpowiada. Ktoś pobrał pieniądze, ale nie raczy odpowiadać na maile, chociaż na maila nie trzeba nalepiac znaczka.
Podejrzewam, że za tymi ciemnymi sprawkamik kryje się hiszpańska inkwizycja, kierowana porzez osobnika o jezuickiej obłudzie, tłumacza, który potrafi wytłumaczyć wszystko, nawet to, że ostrość jest tam, gdzie jej nie ma. Piotra Ibericę oraz osobnika o mentalności pruskiego policjanta, fana regulaminów, inspektora Maigret. Innych ujawnimy powoli.
"Wyrwij murom zęby krat..."śpiewał najpierw pewien Katalończyk, a później Jacek Kaczmarski. I mury runęły. Runie też gmach intryg, knowań i podejrzeń, zbudowany przez tę szajkę. Do dzieła!
Etykiety:
fotografia,
Maigret,
moderacja,
moderator,
moderatorzy,
Nexex,
Piotr Iberica,
PL Foto,
scena balkonowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)